Pułapki w ofertach kont bankowych

Wszyscy lub prawie wszyscy korzystamy z jakichś produktów bankowych. Zapewne większość z nas przekonała się też na własnej skórze, że do reklam banków trzeba podchodzić bardzo ostrożnie, wszystkie promocje szczegółowo oglądać pod lupą zdrowego rozsądku, a umowy czytać uważnie i wnikliwie nie pomijając żadnego (choćby najdrobniejszego) tekstu na każdej kartce wydruku.banki w Polsce

Polskie banki, nie tylko one zresztą, są potentatami, którzy mogą sobie na wiele pozwolić, ale zdrowy rozsądek, uwaga, oraz nieuleganie emocjom pozwalają zabezpieczyć się przed kruczkami zawartymi w umowach czy promocyjnymi pułapkami. Na co szczególnie zwracać uwagę, by bank nie wykorzystał naszych emocji, niewiedzy i łatwowierności?

Opłaty za prowadzenie rachunku

Standardowe umowy są tak formułowane, że łatwo ich nie zrozumieć lub interpretując je przypisać nazbyt dobre intencje ich twórcą. Tutaj niestety nie ma cudów – banki funkcjonują po to, żeby zarabiać i nie ma w tym nic nagannego ani karygodnego. Karygodna jest nasza nieuwaga. Jednym z najczęściej popełnianych błędów przez osoby otwierające konta osobiste (i nie tylko) jest pomijanie lub bagatelizowanie zapisów określających limity wpływów lub obrotów na rachunku. I tak w wielu bankach opłaty za prowadzenie rachunku nie są w ogóle pobierane (to fakt), ale istnieją takie banki, które co miesiąc obciążają rachunek pewną kwotą. Pułapka zastawiana na klienta wygląda w tym przypadku następująco: w ogólnych warunkach np. promocji mówi się o braku opłat dodając gwiazdkę i wyjaśnienie (obowiązkowym małym druczkiem), że zwolnienie dotyczy jedynie rachunków, na których utrzymywane jest ściśle określone saldo lub miesięczne wpływy nie są niższe niż pewna określona kwota.

Ukryte opłaty za karty

Podobnie jesteśmy „nabijani w butelkę” wyrabiając sobie karty płatnicze (debetowe). I tu sytuacja wygląda dość podobnie: część banków w ogóle nie pobiera opłat za wydanie i używanie karty, część obciąża nas kosztami jej wydania lub przedłużenia, a część – teoretycznie oferuje kartę bezpłatnie, ale za jej obsługę lub przedłużenie trzeba już regularnie płacić.

Bardzo często dodatkowe, zawyżone opłaty związane są z wypłatami z bankomatów. Zanim zdecydujemy się na jakąkolwiek kartę warto zapoznać się z pełnym wykazem prowizji i opłat nie pomijając gwiazdek i czasem niemal nieczytelnych wyjaśnień pod zestawieniami.

Równie łatwo przepłacić dokonując transakcji bezgotówkowych, przelewów czy innych opłat z rachunku osobistego. W większości banków przelewy pomiędzy rachunkami znajdującymi się w tym samym banku jest bezpłatna, za pozostałe trzeba niestety sporo zapłacić.

Reasumując: znajomość tabeli prowizji i opłat oraz tekstu umowy zawieranej z bankiem jest jedynym sposobem na ustrzeżenie się przed finansowymi wpadkami. We współpracy z bankami za nieznajomość zasad trzeba niestety sporo zapłacić.

Related posts

Przeczytaj poprzedni wpis:
twoje oszczędności
Wybór strategii inwestycyjnej – kluczowy aspekt inwestowania na giełdzie

Skuteczne pomnażanie oszczędności nie jest możliwe bez obrania konkretnej strategii inwestycyjnej. Na jej wybór ma wpływ wiele czynników, takich jak...

Zamknij